Egzekucja ze wspólnego udziału w nieruchomości obciążonej prawem dożywocia

Egzekucja z (na dodatek udziału w) nieruchomości obciążonej prawem dożywocia – praktyczny przypadek (wierzyciele egzekwujący często w takich przypadkach nie wiedzą, co robić):

Bardzo prosze o … uspokojenie nerwow. Komornik dokonal wpisu do KW zamieszkalej nieruchomosci, ktorej jestem wspolwlascicielka razem z mezem moim bratem i jego zona. Malzonek nie jest dluznikiem, wyrazal tylko zgode na zaciagniecie przeze mnie kredytu gotowkowego, nie posiadamy intercyzy. Dodatkowo zamieszkuje ze mna mama, ktora posiada we wpisie dozywotnie, nieodplatne uzytkowanie. Ja nie pracuje, maz posiada zajeta przez swoje dlugi emeryture. Dzieci dorosle za granica. Wstrzymalam wizyte bieglego (o ile tak postanowilby wierzyciel ) deklarujac sie na comiesieczne wplaty. Prosze powiedziec czy w takiej sytuacji to moze wogole dojsc do licytacji badz kiedy moje dalsze wplaty beda mniejsze lub zerowe? Jakie prawa i obowiazki posiadalby potencjalny nabywca? I co z nami? Co robic?

Skoro małżonek wyraził zgodę na zaciągnięcie przez Panią kredytu, to komornik może prowadzić egzekucję z Państwa wspólnego udziału w tej nieruchomości. Jest to jednak wciąż tylko udział a pozostały udział należy do osób które w ogóle za dług Pani nie odpowiadają. No i jeszcze to dożywocie (dożywocie to nie odwrócona hipoteka) dodatkowo powinno zniechęcić wierzyciela do egzekucji z udziału w nieruchomości (rzadko kiedy udział znajduje nabywcę). Nabywca udziału w nieruchomości zostanie bowiem obciążony prawem dożywocia, skoro jest ujawnione to prawo w księdze wieczystej (a jakby nie było, to trzeba je ujawnić do protokołu z opisu nieruchomości).

Nie mam pojęcia, jak zachowa się wierzyciel w przypadku niskich wpłat bądź ich braku. Ja z pewnością nie dążyłbym na jego miejscu do licytacji, a to z uwagi na wyżej wskazane okoliczności. A jak ten wierzyciel postąpi, tego jak wspomniałem, nie wiem.

Dłużnik może znacznie (minimum kilka miesięcy) odwlec licytację, wystarczy złożyć skargę na czynności komornika a konkretnie na wycenę nieruchomości (czyli że według pani została zaniżona) następnie odwołać się, jeżeli skarga nie zostanie przez sąd uwzględniona.

4 thoughts on “Egzekucja ze wspólnego udziału w nieruchomości obciążonej prawem dożywocia

  1. Odnośnie współwłasności mieszkania. Wpadlam w spiralę zadłużenia. Posiadam mieszkanie 20m,w tym mama i siostra jest też wspolwlascicielem. Jest to w zasadzie jedno pomieszczenie,miejsce do spania i w tym samym pomieszczeniu aneks kuchenny. Mieszkam w tym momencie z mama staruszka.Jakie mogę ponieść konsekwencje. Jezeli komornik dostanie od wierzyciela nakaz zajęcia w/w nieruchomości. Czy zajmie całą nieruchomośc. Bede wdzięczna za odpowiedź

    1. Zajmie tylko Pani udział. Fakt, że i mama i siostra są współwłaścicielami tego mieszkanka, powinien skutecznie odstraszyć wierzyciela od egzekucji a jeżeli jego nie odstraszy, to prawdopodobnie nikt nie zechce kupić udziału w jednopokojowym mieszkaniu mającym w sumie trzech współwłaścicieli czyli licytacja prawdopodobnie nie dojdzie do skutku z powodu braku chętnych. Oczywiście nie można wykluczyć że ktoś jednak kupi ten Pani udział ale to mało prawdopodobne.

  2. Mam problem, który chciałabym opisać i zasięgnąć porady. A mianowicie….
    Rodzice przepisali na mnie 14 lat temu dom zaznaczając sobie dożywocie a moim dwóm braciom na współwłasność budynek gospodarczy z ziemią i lasem. Jeden z braci zamieszkuje drugi domek na tym samym podwórku ,który również jest moją własnością i jest pod tym adresem zameldowany od urodzenia praktycznie . Zresztą drugi z braci też. Notabene jest nałogowym aloholikiem , więc nigdzie nie pracuje a co a tym idzie nie płaci za nic doslownie. Wszelkie rachunki za prąd, wodę, itp. Opłaca mama za niego oraz utrzymuje go w pełni znaczenia tego słowa, tzn przychodzi jeść, musi kupywać mu papierosy , leki i tego typu podobne rzeczy. Brat znęca się psychicznie nad mamą , która nie raz już wzywała policję na interwencję. Ma założoną tzw, niebieską kartę przemocy , opieka społeczna przychodzi na kontrole. Brat miał już i komornika i był kilka razy na leczeniu, na odwyku , nawet raz z nakazu sądowego. Nie płaci alimentów, jak już we wcześniejszych e-meilach pisałam do Pana. Rzadne interwencje , jak narazie nie pomogły w zmianie jego sposobu życia. Jest bardo trudny w obejciu. Natomiast drugi z braci , mieszkał po ślubie u swojej partnerki przez 20 lat i gdy go zostawiła , sprowadził się do rodzinnego domu, zajmując pewną część domu. Również nigdzie nie pracuje , ma status bezrobotnego , a co a tym idzie , idzie w ślady swego brata. Do niczego także się nie dokłada, ni do opłat , ni do jedzenia i również trzeba mu kupywać i papierosy i tego typu rzeczy. Nadużywa alkoholu i również znęca się psychicznie na matce, która jest już na wyczerpaniu psychicznym. Obaj bracia , tak jak już wspomniałam wyżej, mają na swoją własność budynek gospodarczy, który tata nasz wyszykował na budynek mieszkalny. Na jednym z poziomów jest w pełni wyszykowane mieszkanie, które mogliby wpełni zająć i użytkować bo to jest ich własność. W październiku ubiegłego roku zmarł nasz tata, który notabene upoważnił mnie za życia do swego konta po jego śmierci . Wiem z wcześniejszych Pana informacji , że te pieniądze należą się tylko mnie. Ale nie o to tu w tym chodzi. Z tych pieniądzy które otrzymałam, dokończyłam to co zaczął tata i im wyposażyłam mieszkanie w rzeczy typu meble kuchenne, kuchnię gazową, prysznic, umywalkę, wc, pralkę a nawet kupiłam 2 tony węgla i opłaciłam na kilka miesięcy prąd. Po to żeby przynakmniej jeden z braci mógł się tam przenieść. Niestety niechcą tego zrobić obaj. Do dam, że mieszkam ze swoją rodziną za granicą i od kilku lat cały czas inwestujemy w ten dom, ciągle go modernizując, z myślą o powrocie do kraju z moją pięcio osobową rodziną. Przez te 14 lat , które jesteśmy zagranicą, dom jest niszczony przez braci, gdyż nie dość że do niczego się nie dokładają (dodam że założyliśmy ogrzewanie gazowe w domu żeby mama nie musiała już codziennie rozpalać węglem i drzewem i nosić samemu opał, więc ponieśliśmy na ten cel ponad 50 tyś. Zł a brat otwiera okna gdyż pali papierosy i w ten sposób włańcza się czujnik spadku temperatury w pomieszczeniu i piec ciągle się włańcza a co za tym idzie pobiera gaz, na który nie dał ani złotówki.) to systematycznie niszczą rzeczy w mieszkaniu. Kilka lat temu za nim brat sprowadził mi się do domu wyszykowaliśmy te pomieszczenia które obecnie zajmuje, pod studio fotograficzne, gdyż mąż zajmuje się fotografią i w tym miejscu planujemy po naszym powrocie otworzyć diałalność gospodarczą. Wybudowaliśmy specjalnie pod to łazienkę , która jest połączona z tym studiem ,wedle wymogów sanepidu, i w tej chwili jest ona systematycznie niszczona, gdyż brat nie sprząta i jest do wymiany już kibelek, kran urwany, nie ma oświetlenia górnego, itp. Ściany są czarne od papierosów, dziury powypalane i tak jak juz wspomniałam wszystko jest systematycznie niszczone. Koledzy tego samego pokroju przychodzą , palą, piją ,jest bardzo głośno i śmierdzi papierosami w całym domu, co przszkadza mamie ale nie może się odezwać bo jest poniżana. W wakacje chcieliśmy zacząć remont w tym pomieszczeniu co zamieszkuje mój brat , w celu odnowienia i poszerzenia pomieszczenia przeznaczonego na działalność gospodarczą. Tata na wiosnę miał wybudować odzielne mieskanie drugiemu bratu piętro wyżej , tam gdzie jest ich własność. Gdyż obaj bracia nie chcieli mieszkać razem. Niesety nie zdążył. Ale ja odkąd dostałam pieniądze po śmiertnie taty, kończę to co on zaczął. Na dole wykończyłam jednemu z braci , tak jak wspomniałam, a teraz drugiemu buduję z tych pieniędzy mieszkanie, piętro wyżej , zrzekając się woglę z tych pieniędzy, oby tylko się wyprowadzili.Chciałabym żeby obaj bracia mogli się wyprowadzić,zebym mogła zrobić remont i spokojnie wrócić do kraju ze swoją rodziną , żeby mama również mogła odetchnąć już od nich. Wiem , że muszą się dobrowolnie sami wymeldować i się przenieść, że dziś właściciel nie wiele może zrobić , tak mi powiedziano w Gminie. Mimo wszystko piszę z zapytaniem czy mogłabym coś z tym zrobić? W jaki sposób mam pozbyć się tego problemu?

    1. Proszę złożyć przeciwko braciom pozew o eksmisję. Gdy będzie wyrok a dobrowolnie nie opuszczą domu, to komornik ich eksmituje, na Pani wniosek oczywiście.

Pozostaw odpowiedź admin Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *